poniedziałek, 24 października 2011

Poniedziałkowo...poszukiwanie pracy... muzycznie

Oliwka wróciła do przedszkola. Zobaczymy na jak długo.

A ja wysłałam cv na ogłoszenie z mojej byłej firmy i na to stanowisko które zajmowałam. Długo się zastanawiałam bo czuję że mnie tam nie chcą skoro nie dzwonią tylko się ogłaszają na pracuj.pl:( ale mój mąż i kolega z pracy mówią żebym wysłała. A z tej firmy spedycyjnej nie zadzwonili. I jak tu się nie załamać:(


I na koniec Marina. Uwielbiam taką taneczną, elektroniczną muzykę. I teledysk tez ok, nie wiem czemu tak krytykują tę dziewczynę.



enjoy

16 komentarzy:

amolko1 pisze...

Piosenka średnia, ale ona śliczna jest. No i teledysk dobrze zrobiony.

madzior pisze...

Jas mial isc do pzredszkola...jesien sie zaczela dopiero a ja mam jej dosc.....bleeeeeeeeeee

alpuhara1 pisze...

powodzenia z tą pracą!:*

ju pisze...

moja znowu chora... wyjdzie na to,ze w tym miesiącu była tylko 8 dni...

amolko1 pisze...

Mnie póki co na chwilę wystarczy... Ale za 3 tygodnie szykuje się kolejna.

amolko1 pisze...

Ja wbrew pozorom też nie imprezuję tak ostro, ostatni raz może nie był 6 lat temu, ale jak uda mi się raz na 2 miesiące poszaleć, to jest bardzo dobrze.

ju pisze...

ja się cieszę,ze mi się tak włąśnie poukładało,ze jestem w domu,choc z drugiej strony ciągle drżę,ze mnie zarazi...zresztą mąż też chory i tak 24godz na dobę ktoś chory na mnie chucha;)

Karolcia pisze...

To lubimy taka samą muzę :) Fajna piosenka :)

eM. pisze...

ehh z ta praca...

ewka&ewka pisze...

Nie poddawaj sie, ja tez juz ponad rok szukam i nic, dzwonia zapraszaja rozmawiaja i na tym koniec, ale przyjdzie taki czas ze wreszcie cos sie znajdzie!!!

Gabi pisze...

A w sumie to prawie mi tak zostało:P

A do tej firmy bym zadzwoniła i spytała czy mi się wydaje, czy nie potrafią znaleźć kogoś lepszego na moje miejsce i z łaską zgodziłabym się, że moga rozważyć mój powrót:P

Gabi pisze...

Hyhy,ciekawe co by Ci powiedzieli:>

Mimi pisze...

Dobrze, że wysłałaś tam cv. Może jeszcze zadzwoń tam i się przypomnij?
Co do wesel, to w kościele prawie zamarzłam, no i potem też bez sensu, bo ani posiedzieć na dworku, żeby odpocząć ani nic, bo zimno. W tą sobotę były dwa stopnie na plusie. Masakra.

No nie zna się dnia ani godziny, to prawda :)

Mimi pisze...

Wiem, ja też przeważnie wyznaję tą zasadę i nie chcę żałować, że czegoś nie zrobiłam. To, co mnie najbardziej powstrzymuje, to to, że nie chciałabym go nigdy skrzywdzić. Nie jestem pewna siebie, tego co od tych dwóch tygodni tam mi się kłębi w głowie.

aggie171 pisze...

pracę w końcu znajdziesz! zobaczysz! ja trzymam mocno kciuki!
teledysk fajnie zrobiony, ale piosenka średnia.

Pozdr.

ju pisze...

tranu nie piję,ale owoce wszyscy jemy na okrągło:)