czwartek, 9 czerwca 2011

sh i pomadki







Witajcie

Przedstawiam dzisiejsze zdobycze z sh. Dla siebie niewiele upolowałam ale dla Oliwki udało się znaleźć to co trzeba. Całość wyniosła mnie 35 zł. Dla siebie kupiłam pasek, zamszowe etui na okulary (2 zł) i bolerko z newlook. Zdjęcia zrobiłam zaraz po powrocie. Bolerko w rzeczywistości ma złoty kolor ponieważ ma złotą nitkę wplecioną czego na zdjęciu ni9e widać. Musicie wierzyć na słowo że w rzeczywistości wygląda ciekawiej:) I na koniec najtańsze na świecie pomadki. Kupiłam ponieważ oszalałam na punkcie pomadek a na taki różowy (amarantowy?) kolor nie zamierzałam za dużo wydawać bo nie wiem jak się będę czuć w takim odcieniu. Oczywiście mój mąż mówi że dziwnie wyglądam:)

I to tyle u nas. Aaaa plany przedszkolne na wakacje się skomplikowały;/ Myślałam że Oliwka pójdzie w sierpniu na dyżur a lipiec kiedy przedszkole będzie zamknięte będziemy siedzieć w domu (bo liczę na tę prace od sierpnia). Tymczasem w tym roku jest zamiana, dyżur jest w lipcu a w sierpniu w innym przedszkolu. niedaleko ale wiem że Oliwka nie zechce tam chodzić. Nowe dzieci, jak to na dyżurze, z różnego wieku razem w jednej sali, oczywiście nowe Panie więc oszczędzimy Jej tego.


Pozdrawiam

11 komentarzy:

magdalena (ellemo) pisze...

ja chce Jagnę na takie dyżury też dać. Zobaczymy jak to będzie

magdalena (ellemo) pisze...

ja to bym chciała na całe wakacje ją dać, raz do jednego raz do drugiego przedszkola, ale w lipcu mam 2 tyg. urlopu, więc będziemy w domu, w sierpniu tydzień, więc jakoś to przeżyjemy :) ciekawe co na to moja teściowa. Ona pewnie przygotowana na siedzenie z Jagną w domu! bua a ha ha ha h...

eM. pisze...

mam w planach zakup rozowej szminki :)

ju pisze...

ale cudne rzeczy dla OLiwki znalazłąś!!!a mi sie dziś udało trafić dla Tereski koszulę w kratkę z hm,co prawda nie do końca taka,jak chciałam,ale jest,a w hm kosztuje chyba 60zl,więc szkoda kasy;)a tak mam za 3zl;)

ewka&ewka pisze...

Ja jakos w pomadkach czuje się jakaś taka sztuczna, wole zwykłą wazelinkę lub delikatny błyszczyk na ustach.

Sliczne bluzeczki upolowałaś Oliwce.

Pozdrawiamy!!!

alpuhara1 pisze...

bardzo fajne ciuszki upolowałaś:) I ta amarantowa pomadka tez mi się bardzo podoba:)

Atrevete pisze...

podoba mi się bluzka w paski z lwem w koronie :)
Co to za pomadki? jaka to firma?
Na taki róż nigdy bym się nie zdecydowała, chociaz nie powinnam tak mówić, bo zawsze myślałam, że pomarańczowa szminka to szczyt ekstrwagancji, tymczasem miesięc temu sobie taka sprawiłam i dość często jej używam!

Odpowiadam szczerze: tak, często maluję paznokcie. Oczywiście nie codziennie, nie za każdym razem na inny kolor, ale staram się zużywać na bieżąco lakiery, które posiadam. Moje paznokcie są z natury łamliwe i cienkie, wez jakiejkolwiek "warstwy ochronnej" wyglądają strasznie. Wszystkie ubrania w mojej szafie są głównie szare, czarne lub beżowe, jeśłi używam cieni do powiek, to tylko takich w neutralnych kolorach, włosów nie farbuję, moja fryzura jest zwyczajna, więc chcę chociaż poszaleć z kolorem na paznokciach. Napisałam, że moja kolekcja liczy ok 40 sztuk, ale niektóre będę musiała wyrzucić, bo zgęstniały, kilka kolorów mi nie pasuje i je komuś oddam, więc pewnie zostanie ok 30. To niby dużo, ale moim zdaniem jeszcze w granicach normy - wszystkie mieszczą się w niewielkim pudełku po butach. Poza tym kupuję te najtańsze lakiery, bo nie raz bardzo pozytywnie zaskoczyły mnie jakością, poza tym wiem, że sezonowe kolory szybko mi się znudzą (żółty, zielony, neonowy róż), więc nie ma sensu wydawać na nie dużo pieniędzy. Myślę, że rocznie nie wydaję na nie więcej niż 30-50zł, także chyba nie jest aż tak źle ;)

Lakiery Safari sa dość rzadkie, co jest ich plusem, bo dzięki temu bardzo szybko wysychają. Aby uzyskać dobre krycie wystarczą 2 warstwy. Nie wypowiem się na temat trwałości, bo zawse używam utwardzacza (Catrice jest suuuuper!). Kosztują 3 zł, więc możesz zaryzykować :)

Oglądałam ten wywiad i myślę, że Kantereit nie przygotował sie do rozmowy, nawet nie starał się zrozumieć tematu stwarzając w ten sposób wrażenie, że dziewczyny, które kręcą haule to zamknięte w sobie, samotne zakupoholiczki, które nie mają z kim porozmawiać, więc mówią do kamery. Na jego nieszczęście Oleska świetnie się wybroniła i w bardzo klarowny sposób wyjaśniła na czym polegają jej filmiki, jaki jest ich cel. Dzięki Bogu Pieńkowska lepiepi poprowadziła druga częśc wywiadu.

Atrevete pisze...

odwiedziłam kanał JLovesMac1 jednak nie jestem w stanie oglądać tej dziewczyny :D zbyt często macha łapkami na wszystkie strony :P

lovedress pisze...

udane, udane :)
a te pomadki to jakiej firmy? :)

Marteniczka pisze...

Rudy zawsze postarza :)
Pozdrawiam :*

madzior pisze...

a znasz jakies fajne miejsca ????